26.05.2017

kartki przez cały rok-maj

u Ani w zabawie projektantką majową jest Nawanna. Wymyśliła dla nas sympatyczne tematy.


okolicznościowo-nuty. I przy okazji najlepsze zyczenia dla wszystkich wspaniałych Mam! 






Wielkanocnie- baranek





Bożonarodzeniowo- bombka


i komunijnej nie robiłam bo nie było takiej potrzeby :)

A relacja z festynu, jeśli chodzi o zdjęcia jest TU. Ze swojej strony mogę tylko napisać, że pogoda wytrzymała i nie padało, mimo, że cały dzień był pochmurny. Ludziska się przewijali, chociaż jakichś wielkich tłumów nie było. Jednak cały czas ktoś był na placu boju. Pozytywnie zaskoczyły mnie licytacje, zwłaszcza, że jeden Pan nam dostarczył nieplanowane rzeczy na ten cel. Sama wylicytowałam tort a mąż krzesełko zrobione przez pana z Białkowa... Przy okazji stoisko miała nasza rodzinka grzybiarzy z Szamotuł, dostaliśmy od Nich także zestawy do licytacji a jako rodzinka skrzyneczkę fajnych słoiczków, m.in. takich jak te poniżej. Poza tym było to fantastyczne spotkanie rodzinne ! Kolejna impreza w Białkowie w lipcu... :)



I to by było na tyle, jeśli chodzi o ten tydzień :)
ściskam słonecznie i życzę wszystkim pogodnego i wesołego weekendu !!!


25.05.2017

kolejne recyklingi

Tym razem z pociętych koszulek...wykonany szydełkiem. Robi się dużo lepiej niż te koszyczki z foliowych reklamówek, na pewno jest łatwiej go ustawić, jest sztywniejszy... no i można kolorystykę dobierać jak się chce i jakie ma się koszulki, zawsze też można w lumpku kupić taką kolorystykę jaka nam pasuje za niewielkie pieniądze.









Polecam, jak macie koszulki zużyte, trochę roboty jest przy cięciu ale potem robocizna fajna
 i efekt myślę że również :) Pozdrawiam !!!


23.05.2017

bombkujemy-maj

U mnie w tym miesiącu spoooorawe opóźnienie w tym temacie, mam jednak nadzieję,
 że Agnieszka-Organizatorka zabawy, mi wybaczy :) 


Ten miesiąc jest dla mnie bardzo intensywny i mimo, ze wyszywanie zaczęłam dawno, nie mogłam skończyć... cóż, może i ta trójka z przodu  coś nabroiła ?! hehe :)
Ale nie o wieku moim miała być mowa :) 
Z mojej serii hafcików, powstał kolejny aniołek, w złotej brokatowej obręczy tym razem, znowu krzywej ale na choince tego nie będzie widać :)
poniżej bez i z konturami, które jak zawsze mnie zachwycają jaką robią wielką robotę !


I w oprawie, z tyłu gruby granatowy filc.


Kolejne to obowiązkowe bombeczki, u mnie w tym miesiącu na kolorowo
 i podklejone kolorową pianką.


 

I nadprogramowy obrazek-świąteczna skarpeta, myślałam, że zostawię ją sobie na następny miesiąc, ale wyszyłam, co prawda z wieloma błędami ale jest. Oprawiona również w piankę.


I poniżej wszystkie majowe zawieszki


Mój nadprogramowy zestawik, od stycznia:


Wszystkie obowiązkowe od stycznia bombki:


Dodatkowe zawieszki (dla chętnych):


I wszystko w kupie.... sporo już tego...cieszy mnie to niezmiernie :)


Agnieszko, jeszcze raz przepraszam za spóźnienie i obiecuję poprawę;)

Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję, że zaglądacie ;)


22.05.2017

tipi

dla maluchów oczywiście :) Żeby nie było za prosto, znalazłam w sieci instrukcję na tipi pięciokątne. Większe żeby cała ferajna weszła do środka i swobodnie mogła się bawić :) Na papierze zrobiłyśmy wykroje, nawet sprzęty (kątomierz, ekierkę i linijkę) pożyczyłam z naszej Szkoły Podstawowej :) Nie wyszły idealne ale są, przecież o idealności nikt nie mówił :) Z resztą mój Tata mówi że najtrudniejsze jest coś zrobić 100 razy a potem z górki :) więc wszystko jeszcze przede mną, chociaż po tym pierwszym razie póki co dziękuję bardzo :):):)


Na szczęście moja Mamusia jest pomocna w takich sprawach i zawsze mogę na Nią liczyć :)
Więc trudziłyśmy się razem !



Pierwsza przymiarka wraz ze spaniem w wykonaniu Jasia :)


I kolejne próby...


Tu z podłogą 


Ale, żeby nie było tak lekko .... Podłogę zrobiłam z podwójnej kołderki, żeby maluchom, zwłaszcza Zośce, było ciepło w cztery litery.... rogi złapałam ręcznie igła z nitką a resztę chciałam przepikować maszyną. I tu klops, moja zupełnie nie chciała tego przeszyć ! Pytałam dwóch krawcowych i kicha! Ostatecznie wylądowałam w firmie, która robi meble i tam uprzejma Pani przepikowała bez problemu naszą podłogę, radość moja była wielka!!! Bo gdyby nie ta miła Pani, musiałabym to bić ręcznie, co zajęłoby mi sporo czasu i zabrało sił w rękach :):):) Pikowanie chciałam żeby było, po to żeby po praniu nie było problemu z ułożeniem na prosto tej podłogi, bo wiadomo w praniu kotłuje się wszystko :) Mam nadzieję że to temu zapobiegnie. 


Do tipi uszyłam kolorowy łańcuch w trójkąty....i długo czekałam na słoneczne dni żeby zrobić sesję w plenerze... dzieci zadowolone, więc i ja także :) Mimo że tipi daje nam radość, to raczej już drugiego szyć nie będę, ani w prezencie ani w ogóle. Chętnym mogą dać wykrój ale jednorazowy taki wysiłek mi wystarczy :) hehe :) Podziwiam tez z Was, które szyją i szyją te ustrojstwa :):):)




A pracę swoją posyłam TU.


I co dobrego i owocnego tygodnia wszystkim życzę i słońca!!! My z dzieciarnią korzystamy, po dzisiejszym dniu mamy opalone karki, ręce i stopy... w końcu :) !!! papa